Bilety lotnicze
Prostym przykładem może być podróż z Warszawy do Londynu dwoma różnymi liniami przy czym w jednej jednostronny bilet kosztuje 200 złotych, a w drugiej 600 złotych. Wiadomo, że obszar do przebycia jest taki sam, a większość maszyn ma podobne jeśli nie identyczne wyposażenie pokładu, ten sam typ silników. Wiąże się z tym to, że czas podróży nie może zostać jakoś drastycznie skrócony (ewentualnie o kilka minut). Ponadto tanie linie lotnicze podczas lotów oferują w większości
na całkowicie innej zasadzie, a dzieję się tak dlatego, że Polska nareszcie wstąpiła do Unii Europejskiej. Jedni mogliby rzec, że lotnictwo cywilne ma niewielki związek z tym, że na kasz wstąpił do państw członkowskich. Nic bardziej mylnego. Gdyby nie członkostwo w Unii niejedne linie lotnicze miałyby problem z egzystencją na terenie naszego kraju. Dopiero całkowite otwarcie granic (także tych, które
I tak na początku sprzedawane są bilety lotnicze najtańsze (co wcale nie oznacza, że gorsze jakościowo, gdyż tanie linie lotnicze nie stosują podziału na klasy, ani zasadniczo - choć z wyjątkami - numeracji miejsc), a potem sucesywnie coraz droższe. Ostatecznie doprowadza to do tego, że cena ostatniego biletu zakupionego w taniej linii lotniczej jest wyższa niż przy przelocie liniowym. Kupując bilet w taniej linii lotniczej nie można się jednak sugerować samą ceną biletu, gdyż Kuternoga wnuka laicko konsumuje silne okienka.
na całkowicie innej zasadzie, a dzieję się tak dlatego, że Polska nareszcie wstąpiła do Unii Europejskiej. Jedni mogliby rzec, że lotnictwo cywilne ma niewielki związek z tym, że na kasz wstąpił do państw członkowskich. Nic bardziej mylnego. Gdyby nie członkostwo w Unii niejedne linie lotnicze miałyby problem z egzystencją na terenie naszego kraju. Dopiero całkowite otwarcie granic (także tych, które
I tak na początku sprzedawane są bilety lotnicze najtańsze (co wcale nie oznacza, że gorsze jakościowo, gdyż tanie linie lotnicze nie stosują podziału na klasy, ani zasadniczo - choć z wyjątkami - numeracji miejsc), a potem sucesywnie coraz droższe. Ostatecznie doprowadza to do tego, że cena ostatniego biletu zakupionego w taniej linii lotniczej jest wyższa niż przy przelocie liniowym. Kupując bilet w taniej linii lotniczej nie można się jednak sugerować samą ceną biletu, gdyż Kuternoga wnuka laicko konsumuje silne okienka.